Wakacje na drogach – co zmienił koronawirus?

      
    
wakacje
Aktualności / 2020-08-12 / autorzy: Piotr Minkina

Trwa bardzo nietypowy sezon wakacyjny. Większość Polek i Polaków, którzy wybierają  się na urlop, zdecydowała się lub zdecyduje na wypoczynek w Polsce. Tradycyjnie rozgrzane letnim słońcem ulice dużych miast, które nie leżą w atrakcyjnych wakacyjnie regionach, powinny doświadczać zmniejszonego ruchu samochodowego. Ruch zaś powinien zwiększyć się w popularnych turystycznie częściach kraju.

Ponieważ jesteśmy już kilkanaście tygodni po okresie największych ograniczeń związanych z pandemią, ruch samochodowy powinien wracać do normy, a na jego zwiększoną intensywność może wpływać przesiadka ze środków transportu publicznego do samochodów. Niewątpliwie jednak zwiększona liczba osób świadczących pracę z domu łagodzi ten wzrost.

Czy dane potwierdzają te hipotezy?

Źródło: Apple Mobility. Opracowanie własne. Dane z 5.08.2020.

Otóż, wg Apple Mobility, w największych miastach (tych dostępnych w danych) ruch samochodowy powrócił do poziomów sprzed okresu lockdownu. W ruchu pieszym można zaobserwować podobną tendencję. Od miast z próby odstaje Kraków, w którym poziom ruchu pieszych nadal pozostaje nieznacznie zaniżony (spowodowane jest to zapewne spadkiem liczby turystów).  Zarówno w ruchu samochodowym jak i ruchu pieszym znacząco w górę odstaje Gdańsk, co zapewne związane jest właśnie z turystyką.

Ruch w regionach nadmorskich

Tę tendencję potwierdzają dane z TomTom. Tutaj mamy nieco szerszą bazę danych pozwalającą zaobserwować dane z Trójmiasta oraz Szczecina.

Kolor czerwony kółek zaczyna pojawiać się w czerwcu i świadczy o tym, że ruch samochodów zarówno w tygodniu jak i w weekendy jest większy niż w czerwcu i większy niż w analogicznym okresie w 2019 roku. Widać również, że ruch nasila się w weekendy ‑ czyżby powodowała to zmiana turnusów i weekendowe wypady?).

 

Źródło: TomTom. Dane z 5.08.2020.

Miasta „biznesowe” Polski centralnej

Hipotezę ruchu wakacyjnego zdają się potwierdzać dane z Warszawy i Poznania, gdzie ruch jest mniejszy niż np. w czerwcu. Natomiast hipotezę o tym, że sporo osób posiadających samochody pomimo przesiadki z transportu publicznego nadal pracuje w domu, potwierdza znacząco niższy ruch samochodowy w stosunku do analogicznego okresu w 2019 roku.

Śląsk

Na Dolnym i Górnym Śląsku mamy z kolei sytuację mieszaną. We Wrocławiu i aglomeracji śląskiej w tygodniu natężenie ruchu jest mniejsze niż w analogicznym okresie 2019 r., a w weekendy większe. Z opinii usłyszanych w różnych środkach przekazu wynika, że ruch turystyczny we Wrocławiu nie jest za wysoki, zatem ten zwiększony ruch samochodowy w weekendy może być wynikiem przejazdu samochodów udających się w Sudety oraz w stronę Beskidów czy Tatr.

Źródło: TomTom. Dane z 5.08.2020.

Większy ruch turystyczny oznacza więcej pieniędzy wydanych w kraju. Przyczynia się to do poprawy sytuacji naszych rodzimych przedsiębiorstw, które zazwyczaj operują na poziomie małych jednostek gospodarczych. Skutki popytu wewnętrznego mogą sprzyjać części spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych ujętych w indeksie sWIG80, który jest bliski odrobienia strat poniesionych w miesiącach lockdownu. Oczywiście sytuacja na innych rynkach również wygląda dużo lepiej niż 3 miesiące temu. Po szczegóły zapraszamy do lektury naszego materiału prezentującego portfele modelowe.

 

Poprzedni Artykuł
Rączka do złotej filiżanki – czyli o złocie bardziej technicznie
Następny Artykuł
W lipcu złoto pomnażało oszczędności inwestorów